***

22 01 2008

***

Życie jest takie.. Poszedł do szpitala z jakiegoś nieśmiertelnego powodu. Nie przeżył nawet dnia. Położyli go i odszedł. Tak po prostu. Już go nie ma. A my jesteśmy. Oni też są. Ów szpital również dalej stoi. Choć nie, to nie szpital, “to umieralnia”.
***
Zamykam okno, bo zimno. Zabawne, ostatnio niemal w ogóle nie czuję chłodu. Wietrzę dom, gdy na dworze temperatury koło zera, uchylam jedno okno, to dachowe, uchylam jedno z tych co naprzeciwko, uchylam w łazience, kuchni, przedpokoju.. Teraz też. Otwarte było od ponad godziny, a przecież na dworze gałezie są ośnieżone. Zauważyłam to w trakcie walczenia z małymi, skąpo odzianymi, potworkami, które łaziły mi po pokoju. Przynajmniej takie widziała moja dziesięcioletnia kuzynka. Mi jeden, skubany, mignął gdzieś za drukarką.. Nie, nie zdążyłyśmy go złapać.
***
Poza tym, otrzymuję wsparcie od kogoś, kto kilka miesięcy temu nie istniał w moim życiu. Wiem, że mogę polegać. Wie, że może polegać. Zero skrępowania, zero tematów z -cenzurą-, zrozumienie, akceptacja, inne spojrzenie na świat, odciupinka inteligencji – i jest. Relacja doskonała. Podobna częstotliwość fal w mózgu. Mm. Polecam.
***
Bez spójności ostatnio. Tak musi być chyba. Moje myśli stanowią jeden wielki miszung. Nawet teraz. Piszę, a myślę o czym innym.
***
A pogrzeb w piątek..

Operacje

Informacja

25 odpowiedzi

23 01 2008
ziutek :)

Oj niestety, chodzimy do lekarzy, po zdrowie, po poradę, ogólnie po to by się leczyć… ale leczą nas tylko ludzie, nie istoty wszech wiedzące, istoty z nadprzyrodzonymi zdolnościami… czasem potrzeba trochę czasu by znaleźć przyczynę dolegliwości… ale niekiedy jest zbyt mało czasu i w końcu go brakuje…

Tak, zima w tym roku okazuje się łaskawa, ni to mróz, ni to nie wiadomo co…
wsparcie od kogoś kto nie istniał… no, to chyba pozostaje się cieszyć… najważniejsze że jest Ci z tym kimś dobrze i będzie jeszcze lepiej… oczywiście jeśli dobrze zrozumiałem… a mam nadzieje że tak :) )

23 01 2008
mikson

Tak.. Lekarze to też tylko ludzie. Ale u tej osoby.. To było chyba tak, że po prostu jego dni się skończyły.. Nie wiem, nie znam szczegółów.. On.. Po prostu umarł.
..

No nie, nie zrozumiałeś dobrze.. :P Ja nie jestem z tą osobą, po prostu, bardzo dobrze się dogadujemy, a to co nas “łączy” to coś między :koleżeństwem” a “przyjaźnią”, jak sądzę.. Choć nie wiem. On jest trudny do zrozumienia.. ;)

23 01 2008
agnieszka_em

a mi jest kurna wiecznie wzimno ^^

23 01 2008
mikson

Trza się cieplej ubierać.. :P Choć wy w P. to macie jedynie genialnych milionerów, a nie ciepłe ciuszki.. :D

23 01 2008
agnieszka_em

cholera. chcialam bym tego Macieja :D

24 01 2008
mikson

Masz wspólne osiedle. No i jarzyniak! :D Pamiętaj, co Ci pisałam.. Zacznij od ogórków.. Pójdzie jak po maśle.. :P

24 01 2008
agnieszka_em

potem kalafiory :D

24 01 2008
mikson

a na koniec kiszona od Rysia.. :D

25 01 2008
agnieszka_em

xD

25 01 2008
ziutek :)

No cóż, takie jest życie, po prostu kiedyś się kończy, czasem wcześniej a czasem później…

No tak zrozumiałem teraz… ale wiesz wszystko może się zdarzyć… :)

26 01 2008
mikson

Ano wszystko.. Gdy głowa pełna marzeń.. ;)

27 01 2008
ziutek :)

…oj głowa ostatnio jest pełna wszelkich marzeń… u ciebie też ?? :) fajnie by było jakby te marzenia zaczęły się powoli ziszczać ;)

27 01 2008
mikson

U mnie też. :) I wiesz, niektóre się po troszku ziszczają.. Tak po kawałeczku.. Także wiesz, pierś w przód i do boju! ;)

27 01 2008
ziutek :)

…tak wiem, moje jakby też… ale niestety pojawiają się chwile zwątpienia, niepewności i czasem nie wiem na czym stoję, nie wiem co robić… takie dziwne odczucia… ale jakoś to będzie, musi być :)

28 01 2008
mikson

To całkiem normalne.. Każdy dochodzi do jakiegoś momentu, w którym nie wie, co dalej.. Trzeba sobie wszystko spokojnie poukładać, czasem jakaś rozmowa, spotkanie, albo po prostu chwila namysłu i rozsądnego przeanalizowania sytuacji! ;)
Wszystko się poukłada, jestem tego pewna. :)

28 01 2008
ziutek :)

tak, chwile wytchnienia, wdech, wydech… pomyśleć, zastanowić się w którą stronę iść, rozpatrzyć wszelkie za i przeciw i najlepiej dobrze wybrać…bułka z masłem :)

28 01 2008
mikson

Nie mówię, że to łatwe jak byłka z masłem! ;) Wcale nie, to bardzo trudne wybrać coś dobrze.. Ale no wiesz, trzeba się choć trochę postarać. ;)

Poza tym, nie wiem jak TY, ale ja tam bułkę z masłem lubię. :D

29 01 2008
ziutek :)

ja też lubię bułkę z masłem ;) bardzo dobra…

wiesz co, jak by ktoś pytał… albo już nic

Serdecznie…

1 02 2008
mikson

Jakby ktoś pytał? ? ?

2 02 2008
ziutek :)

nie tak na prawdę to już nie istotne, po prostu to o czym nie dawno pisałem… właśnie się skończyło… ale nie jest mi z tego powodu jakoś okropnie źle… cieszę się że tak się stało, bo przynajmniej nie zastanawiam się czy to jest miłość, czy kochanie… :)

2 02 2008
mikson

Przykro mi ..
Jestem jednak pewna, że niedługo z nieba skoczy Ci w ramiona kobitka, przy której nie będziesz się zastanawiać nad niczym. Będziesz pewny.
Tak, tego Ci życzę.. :)

2 02 2008
ziutek :)

no cóż… nie ma co płakać nad porażką, która zresztą nie jest pierwszą i pewnie nie ostatnią… tak na pewno w końcu ktoś taki się znajdzie… kiedy oczywiście nie wiadomo… pożyjemy zobaczymy :)

Tak, ja tobie również życzę właśnie tego, byś spotkała tego właśnie jedynego… który będzie cię trzymał w ramionach mocno bardzo i nie puści ;)

2 02 2008
mikson

Jak to możliwe, że Ty żadnej nie masz? Świat jest niezrozumiały..

3 02 2008
ziutek :)

no cóż poradzić… nie ma i już, nie trafiłem jeszcze tej która byłaby tą jedyną…
chyba każdy ma kogoś przypisanego, tylko musi go znaleźć… kto wie :)

8 02 2008
mikson

Parafrazując filozofa.. Każdy ma swoją drugą połówkę pomarańczy. Musisz ją w końcu znaleźć! :)

Dodaj komentarz