The long way home.

16 02 2008

Idziemy na spacer?

***

Nie lubię monotonni. Czasem świadomie, czasem nieświadomie urozmaicam czynności zupełnie zwyczajne.

Wyłuskując trzy razy dziennie przez ostatnie 6 miesiecy tabletki z ich opakowań zaczęłam robić to tak, by puste miejsca tworzyły jakieś iluzje, wzory, kształty, esy i floresy. Patrząc na kogoś dłużej wpisuję mu twarz w piętnastki. Idąc po chodniku zaczynam liczyć. Czasem zaczynam śpiewać. Albo gadać. [Od tego boli potem żuchwa.]

I tak jakiś czas temu zaczęłam urozmaicać sobie drogę, którą codzień podążałam. Wybierałam inne uliczki i inne zakręty, inne przejścia i inne drogi. Dzięki temu było krócej, milej, weselej, rozmaicej.. Moje myśli szybciej krążyły po głowie, oczy pozytywniej patrzyły na poranny chłód, słowa kreatywniej układały się w zdania. Wszystko było cacy. I tak zostało do dziś. Mimo, że “nowa” droga stała się w końcu “codzienną”. Stopy same wiodą mnie tamtędy, nie muszę myśleć, gdzie iść. Po prostu idę. Czasem czuję się tam taka niewidzialna. Wtopiona w budynki, trawniki, drzewa. Czuję jakbyśmy byli jednością. Oni znają moje sekrety. Ja znam ich. Wiem, co spowodowało zerwanie kabli, wiem, co było na chodniku, pamietam kto wtedy tamtędy szedł. Wiem też, kto mieszka w oknach powyżej i skąd jest ów zwierz w prążki. Wiem też, że tam nikt nigdy na nikogo nie patrzy. Idą wpatrzeni w swoje buty, czasem oczy, patrzą, a nie widzą. Ja też. Idę, myślę o czymś, co daleko. Czasem się śmieję. Czasem płaczę. I patrzę, i nie widzę. Czasem śledzę innych. Idę za babcią w hustce, albo młodym chłopakiem z bramy. Stawiam kroki za matką z wózkiem, ojcem z synem, nim i nią, facetem na rowerze, dziewczyną w dredach, wyliniałym kotem spod samochodu lub psem, co akurat tam. Zawsze za kimś innym. Bo ludzie mają to do siebie, że chodzą. Przychodzą, odchodzą. Jedni zostają na dłużej, inni uciekają po chwili. Niektórych poznasz i dasz się poznać. Innym nie. Innych miniesz na ulicy i tyle się będziecie widzieć. I przynajmniej nie bedzie nudno. Będzie ciagła wymiana, będziesz widzieć, poznawać, doznawać. Bo po co poznać kogoś jednego jedynego i być z nim do śmierci? No po co? No?!

Może to zabrzmi śmiesznie, ale czasem lubię monotonnię.


Operacje

Informacja

34 odpowiedzi

17 02 2008
ziutek :)

tak… generalnie zmienność, jest wpisana w człowieku od urodzenia, ponieważ zmieniamy się ciągle… od samego początku do końca…
Ale to są zmiany jakby niezależne od nas… natomiast świadome urozmaicenie sobie życia… drogi do szkoły, pracy… jest jakby kolorowaniem zwykłej codzienności. Czynności które zwykle się wykonuje w sposób oczywisty, powoli zaczynają się kojarzyć z czymś co jest takim przymusem, czymś czego nie mamy ochoty wykonywać…
Ja również nie lubię ciągle tkwić w tym samym, nie lubię monotonnie podchodzić do życia, bo za chwile życie staje się nudne…

:) ściskam mocno :)

17 02 2008
mikson

Kolorowanie zwykłej codzienności. To mi się podoba. :)
Nie można tkwić w tym samym. Nie można. Trzeba uparcie do przodu. Taak..

17 02 2008
agnieszka_em

ja ostatnio lubie zawijac papierki po cukierkach tak, jakby one caly czas tam byly xD

18 02 2008
ziutek :)

Tak… więc do sklepu z kolorowymi artykułami, kupować kredki i do kolorowania :) no właśnie, ktoś wymyślił przód żeby do niego dążyć uparcie :D więc nie ma co stać… ;)

20 02 2008
agnieszka_em

czy ostatnio mój komentarz dotarł? jak nie to powiem jeszcze raz – napisałam, że ja czasami dla zabawy lubię składać papierki po cukierkach tak, że wyglądają jakby cały czas w nich coś było :P

20 02 2008
Ziutek :))

;)
daj mi jakiś pomysł… zupełnie nie wiem co mam pisać na swoim blogu… eh

20 02 2008
mikson

do agnieszki_em: Twój komentarz został uznany jako SPAAAAM! Ty wirusie, nawet internet mnie przed Tobą ochrania.. :P
Co do cukierków.. No cóż.. Każdy robi to, co lubi.. :D Jedni zwijają cukierki.. Inni.. Nie.. :P

do Ziutka: Nie wiem, co Ci poradzić.. Tak.. No dość trudno. Nie jestem Tobą, nie wiem, co masz akutalnie w głowie.. ;)
Może.. Może wyjdź gdzieś, spotkaj sie z kimś, zrób coś konstruktywnego [:P] .. To zawsze daje do myślenia.. :)

20 02 2008
Ziutek :))

… no właśnie nie ma to jak rada od Agi… i co ? jest… Dziękuję :)

kolorowo mocno :) )

21 02 2008
mikson

Aaaoo.. To się cieszę, że pomogłam! Hah! Jestem czyjąś muzą! :P

[diabelski chichot]

21 02 2008
agnieszka_em

przede mną się nie da uciec :D

21 02 2008
mikson

Ano nie da. :P Poza tym, jedność imion i pierwszej litery nazwiska zobowiązuje. ;)

22 02 2008
agnieszka_em

no właśnie :D

22 02 2008
Ziutek :))

tak jesteś mą muzą ;) poproszę zatankować weny do pełna :) i jeszcze doładować punkty smart :) )

Tak czy inaczej… bez was życie nie byłoby takie samo :) )

Pozdrawiam ciepło :) )

22 02 2008
mikson

a_em: Otóż to. Mam co sama sobie wyrobiłam.. :P
Ziutek: Punkty smart nabijam Ci komentarzami, więc nie marudź.. ;)
I tak. Bez was/nas/nich nie byłoby tak samo.. Zdecydowanie nie.. … .. . . .
I ja również ciepło. ;)

22 02 2008
agnieszka_em

może jaśniej? :D

23 02 2008
mikson

A nie. :P Sama się domyśl. :P

23 02 2008
ziutek :)

…tak i dziękuję za komentarze… zawsze wyczerpujące :) ) a czy za te punkty/komentarze można coś kupić, np. czajniczek elektryczny :) )

23 02 2008
mikson

No wiesz.. Czajniczka może i nie, ale gwiazka zawsze sie jakaś trafia.. ;)

23 02 2008
agnieszka_em

nie proś mnie o myślenie xD

23 02 2008
mikson

Nie proszę. To jest przymus. Zamiast słuchać się Wróżki Pryszczilli powinnaś sama wziąć się, stuknąć w głowę i zacząć myśleć. Bubku jeden. :P :D

24 02 2008
Ziutek :))

O no proszę…. i właśnie się trafiła… co za wspaniały zbieg okoliczności :)
Ja już wiem kto jest winien tych gwiazdek… :)

24 02 2008
mikson

Aj tam zaraz winien. To jedynie Twoja zasługa. ;) Ale dziękuję. :)

27 02 2008
agnieszka_em

nie wymagaj ode mnie zbyt wiele :P

27 02 2008
mikson

Wymagam! :P

28 02 2008
agnieszka_em

chyba coś Ci nie wyszło z tym szablonem :D

28 02 2008
mikson

A wypchaj się. :P Stwierdziłam, że to, co mam mi odpowiada. I tyle.. :D
EDIT: No i masz. Na razie bedzie tak. Jak znajdę fajne zdjęcie to zmienię nagłówek.. :P

29 02 2008
agnieszka_em

mhyhy :D

6 03 2008
ziutek :)

…o rany… gdzie ja jestem… to jakiś kosmos… odwróciłaś cały blog tył na przód… ale wiesz, jest super… tak tajemniczo… zmieniaj co możesz :)

6 03 2008
mikson

Hah. To tylko taka próbka.. Cieszę się, że się podoba. :) Chciałam, żeby było inaczej. I tylko zdjęcie zostawiłam to samo..
Poza tym, nie mam natchnienia. Muszę coś z tym zrobić.. ;)

8 03 2008
ziutek :)

Bardzo się podoba… a zdjęcie najbardziej :)

8 03 2008
ziutek :)

Z okazji dnia kobiet, życzę Ci dużo zdrowia w szczególności. Niech uśmiech na twojej twarzy zawsze gości, a życie nie sprawia trudności. Niech wiatr pieśń niesie ci radosną, abyś zawsze czuła się jak wiosną. Wśród pachnących kwiatów i śpiewających ptaków. Aby motyle na dłoni ci siadały i najskrytsze marzenia spełniały. Aby ptaki po niebie latały i twojego szczęścia szukały. Żeby z twoich oczu leciały tylko radosne łzy, tak jak wiosną pachnące bzy. W trudnych chwilach niech gwiazdy nad tobą czuwają i właściwą drogę wybrać pozwalają. One nie pozwolą nigdy ci zginąć i żadnego szczęścia ominąć.

Wszystkiego dobrego :)

9 03 2008
mikson

Ooch. Dziękuję baaardzo. Jeden z tych, co stają na wysokości zadania i składają życzenia. Hih.. ;)

10 03 2008
ziutek :)

Ha… bo ja jestem jedyny w swoim rodzaju …a co

10 03 2008
mikson

Ha! No pewnie! :D

Dodaj komentarz