Ze sklepu wzięte.

1 06 2008

Przychodzi staruszka do sklepu i mówi: Po raz pierwszy wyszłam w niedzielę do sklepu..
Ekspedientka: Kiedyś musi być ten pierwszy raz.
Staruszka: Tak.. Dziś jest w końcu Dzień Dziecka – trzeba im coś kupić..
( po chwili ciszy )
.. Jest piwo w puszce??

I tak oto zamiast cukierkowych cukierków, landrynkowych landrynek, lalczanych lalek czy robotowych robotów ogół dziecięcy dostaje w podarkach napój z pewnością nie będący oranżadą.

Do czego to doszło.. ?!


Operacje

Informacja

4 odpowiedzi

1 06 2008
niemetaforyczna

o kurcze ^^

8 06 2008
mikson

Co nie? ^^

13 06 2008
aardvark

Staruszka ma pewnie swoje dzieci…. między 50, a 60 rokiem życia. Taka jest moja koncepcja.

16 06 2008
mikson

Wielce prawdopodobne.

Dodaj komentarz