Jako, że nasza 3.5-miesięczna pociecha wymaga ukształtowania jej niepokornego charakteru, zdecydowaliśmy się na wychowywanie bezstresowe. Rzecz z pozoru nietrudna okazała się bardziej skomplikowaną, niż można się było spodziewać. Pomijając cowieczorne napady nigdzieniewyzbytej energii – tzw. amoczki, niedoopanowania stały się niekontrolowane próby przejęcia władzy w domu. Małe, ledwo odrośnięte od ziemi stworzenie zapragnęło jeszcze więcej uwagi*, praw i jedzenia. Czego byśmy nie robili i tak wychodziliśmy z tego pokonani. Dlatego Rada Starszych zasiadła i zamyśliła, że trzeba udać się po pomoc. I tak co piątek ja, jako posłanka Rady, próbuję udowodnić swoją wyższość i pokazać, że na moją partię warto głosować. Spotkanie rozpoczyna się skupieniem na sobie uwagi i podetkaniem co lepszego smakołyka jako zapowiedzi (oczywiście) lepszej przyszłości. Następnie następuje seria przekonywań, próśb, nakazów, które czasem skutkują, czasem nie. Dziś dodatkowo polała się krew. W ramach zadośćuczynienia skróciłam spotkanie tłumacząc się złym samopoczuciem 3.5-miesiecznika. Malec ma prawo do tego, gdyż jest w okresie ząbkowania i ostre jak siekierki mleczaki są wymieniane na trwałe stałe.**
Jak ten czas leci.. Jedni dopiero poznają smaki ziemi (dosłownie i w przenośni), a inni wkraczają już w dorosłe życie. Ja na przykład dopiero dziś poczułam się dorosła, kiedy to pani pielęgniarka zrobiła mi ostatnie szczepienie jakie powinno mnie w życiu spotkać. Według swojej karty zdrowia jestem już dorosła.***
Pociecha:
My deer, tylko nie mów, że to jest jeden z tych śliczych piesków, co dzieci digartu wstawiają na profile.
__________
* nie wiem, czy można czemuś poświęcać więcej uwagi, niż my jej poświęcamy temu czemuś.
** według mamy to nie jest pies, tylko morderca-gwałciciel z podwójnym rzędem zębów. Taki mały gwałcący rekinek.
*** według OKE także. Jej dyrektor podpisał moje świadectwo dojrzałości. Tzn. ktoś przybił pieczątkę z jego podpisem, ale co tam.
…
P.S. Zauroczona słucham tego. Jeszcze raz. Jeszcze raz. I jeszcze..

27 Komentarze
piesek :D no i kto ci pokazal papetów, no kto? :D
Yeah, it’s my puppy. The Last Shadow Puppy. :P
No Ty, Ty. [pokłonzbiciemczołemopodłogę]
o wlasnie Last Shadow Puppy xD, zmien tytul posta xD
He! Dobre! Że tez wcześniej na to nie wpadłam. :P Już zmieniam..
Kapitalne.. :D
taaaaa Moho zawsze mnie wyślimta :-)
kochany zwierzak :*
ma to po mamie (to, ze kochany, nie że ślimta xD ):P
Moho wie, kogo ślimtać, kogo nie. :P
I to wcale nie są wymuszone komentarze. :D :*
oh yeah :D taka gra słów :D
Podobnie jak z tym, że biorę 22-latka.. Mózgu! :D
no co? xD sie czepiasz xD
A bo mnie to rozbawiło! xD
Do tego mam świeżo pomalowane różowe paznokcie i stwierdzam, że są super! :D
no i gut :D ja musze sobie zrobic manicure, a tak mi sie nie chce xD
Niech Ci się zachce! :D To niesamowicie poprawia humor.. :D
no wiem :P
To dobrze. :D
jak bylo na bibce i u fryzjera? :D
Zaje.. :D Na bibce się sporo pogadało.. też.. :D A u fryzjera mnie najs obcięła.. Nawet fakt, że musiałam czekać pół godziny jakoś odszedł w niepamięć..
no to dobrze, gorzej jak Cie fryzjer obetnie nie tak jak chcialas :D
Dokładnie. Koszmar jakiś. Masakra i koniec świata. :P
xD
Cóż za elokwentny komentarz. :D
nie chce mi sie myslec :D
Domyślam się.. Ostatnio masz taki przemęczony umysł.. Od rana do wieczora pracujesz.. :D
co nie? dzisiaj to muszę nawet porządek zrobić w swojej biżuterii… mówię Ci aga. ciężko jest – ciężko :D
Jestem z Tobą w tych ciężkich chwilach, pamiętaj.
i w żartach i serio :)
I w żartach i serio. ;)
(przytul)