Każdy ma prawo do odpoczynku. Dlatego wyjeżdżam na dwa tygodnie. Czekają boskie dni wypełnione farbami, terpentyną, słońcem, filmami, ludźmi i hektolitrami napoi różnorakich. Bo przecież zdanie egzaminów wstępnych i dostanie się na studia nie może nam ujść NA SUCHO. Tak przynajmniej stwierdził nasz opiekun. Cicho! Cichosza! Tu cichosza! Tam cichosza! Przemilczcie ludu to, co chcecie powiedzieć. Nawet jeśli macie rację zachowajcie to dla siebie.

***

Ostatnio obsesyjnie słucham iluś tam piosenek. Dwaj brytyjscy dwudziestodwulatkowie, jeden w czarnym golfie, drugi w niegolfie, są niczym miód nam moje serce. Te ich głosy. To dopasowanie. I same teksty. Muzyka. Dźwięki. Klimat. Kurwa. Są zajebiści! Za-je-biś-ci. Przez duże EM.

***

Ej. Pisałam już to? Nie. A nawet jeśli to.. Co? Mogę, jak na jutjubie, kliknąć “jeszcze raz” i doprawdy kolejny raz gotowy.

Nie pisałam, to kiedyś napiszę.


6 Komentarze

  1. :*:* !!!!

  2. no no no… z tymi napojami to rozumiem :D w końcu trzeba uczcić należycie studia ;)
    ‘drugi w niegolfie’ xD no… muzyka doskonała i w ogóle można ich schrupać xD

  3. kaś: NIE WIERZĘ!! :D
    niemet: Schrupać i zapić drinkiem! :D

  4. ach no oczywiście! :D

    • kaś..
    • Opublikowany sierpień 12, 2008 o 11:44 am
    • Link
    • Odpowiedz

    to uwierz :d

    • mikson
    • Opublikowany sierpień 12, 2008 o 10:34 pm
    • Link
    • Odpowiedz

    Wciąż nie potrafię.. :P :*


Napisz komentarz

*
*