Są czasami takie dni, których nijak nie da się zapomnieć. Ja miałam takie szczęście, że ostatnie trzy tygodnie właśnie takie były. Najpierw plener – mnóstwo pracy, ale pracy dającej satysfakcję. Do tego niezastąpieni, dawno nie widziani ludzie, każdy z uśmeichem na twarzy i zmęczeniem w oczach po.. nieprzespanej [ekhem] .. nocy. Wszyscy różni, ale jedno ich łączyło. Do tego wspaniałe filmy festiwalu “Dwa Brzegi”, emocje, radosć, śmiech, ale i brutalność na koniec. No i niezastąpiony Zorro, co dużo gada.
W chwilach kiedy było ciężko zawsze znajdywał się ktoś, z kim można było pogadać i się wręcz wypłakać. Bo i takie chwile czasem nadchodzą. Zwłaszcza jak się jest daleko od tych, z którymi zawsze najbliżej. M., T., dziękuję.
Potem dzięki niezastępywalnej Mai były warsztaty fotograficzne. Znów mnóstwo pracy, ale pracy kreatywnej. Dającej pożądany efekt. Poznałam gromadkę nowych istot czlekokształtnych, których nijak nie da się zapomnieć.
Czasem ściska mnie żal, że danej znajomości nie da się przeciągnać na dłuższy okres czasu. Poznajecie się, dogadujecie, wspólne tematy, podobny punkt widzenia czy miesiąc urodzin. No ale za nic nie da się dłużej kontaktować. Mimo obustronnej (w pewnym momencie) chęci. Dochodzi w końcu do tego, że po wysłaniu krótkiej wiadomości tekstowej otrzymujesz drugą, o treści: “A kto do mnie pisze?”. A Ty nic nie możesz zrobić, tylko spokojnie odpisać imieniem i nazwiskiem. Bo rozumiesz, bo wiesz, że inaczej być nie może. Wiesz też, że tak jest lepiej. I dla Ciebie, i dla tej drugiej osoby. Dlatego spokojnie idziesz dalej.
Aż pewnego dnia spotykasz kolejną osobę.. I trzecią, i czwartą, i piątą, i szóstą, co do których samo serce prosi, by trwać z nimi w znajomości.
I dlatego postanowiłam, że sama coś z tym zrobię. W końcu tym razem nie jest aż tak niemożliwie. A ja przyznam wszem i wobec, że mam na to straszną ochotę.
I już.
37 Komentarze
(przytul) :)
(dziękuje za przytula) :D
ach kochana nie ma za co :)
Oi jest. ;)
‘can’ t you see I’m ghots in a wrong coat!’ :D
Oh yes, I can see that.. :P
tylko nie wiem czemu akurat wrong coat. wiesz czemu wrong? i czemu butter and crumbs? xD
Nie mam pojęcia. Mnie nie pytaj.. :P Ich zapytaj! :D
“ej, chłopaki, czemu masło i bułka tarta?” xD
“Bo lubimy jeść knedle i kalafiora!” :D
sorry mam głupawęxD
To od tych moich żelek! :D
ja ich nie jadłam :D
To przeszło na Ciebie przez łącze internetowe!
o nie! :P
Też bym się na Twoim miejscu obawiała.. ;)
myślisz, że ciąża też może przejść? :P
Nie. Ciąża przechodzi przez telefon.
aaa! xD
Czego Cię na lekcjach “wychowania do życia w rodzinie” w podstawówce uczyli?!
o bocianie xD
Ta ówczesna edukacja.. Masakra jakaś. A więc uświadamiam Cię, że bocian to kicha.
:D
co?! o nie! ;(
Nie-ste-ty. Teraz musisz uważać na t e l e f o n y. ..
:D
ej! jakaś (ż)aluzja?:P
Niiie no skąd!!!!!! Co też Ci do tej głowy przychodzi.. :P :D
no nie wiem xDxDxD
No to dobrze.. :P
xD
….. inteligentnykomentarz.pl :D
ty, a co ty właśnie piszesz na gg, co? xD
Oż fak. Tu mnie masz.. xD
no! xD
Jak śliwka w kompot, normalnie, wpadłam.. Fak. Fak. Fak.
wpadłaś?! jezu!!! z kim?!?!?!?! XD
Z takim jednym śliwkiem. :P
o nieee! XD i nie będę matką chrzestną :P:P:P xD