Archiwum kategorii: Treściwie

Everybody, please welcome Olga.

ola

_DSC3846

_DSC3847

_DSC3848-2

_DSC3736-3

_DSC3879-2

_DSC3878

_DSC3875

_DSC3746

_DSC3723-2

_DSC3673

i na koniec moje ulubione… :P

_DSC3720

Taki troche misz-masz, ale nie umiałam się zdecydować i tak wyszło. O. Zdjęc jest cała masa, w sumie to co tu jest, to takie tylko kilka przykładowych.. Ale co ja tam was będę zanudzać.. ;)



.enjoy              or      whatever.

Dziś kilka zdjęć z wtorkowej chorzowskiej sesji z Karoliną. Nie ma to jak babskie pogaduchy o facetach i… facetach.  :)

_DSC3420-2

_DSC3477-2

_DSC3474

_DSC3421-2

_DSC3505

_DSC3519-2

_DSC3514

_DSC3570-2

.enjoy          or not

Huta (czy raczej obecnie koksownia) w Bytomiu. Obiekt niesamowity. Uwierzcie. Dzięki Krzyśkowi ( http://krzysztofglistak.blogspot.com/ ) udało mi się znaleźć w tym dziwnym miejscu i wiecie co? Sama się sobie dziwię, że tak strasznie mi się podobało. Miałam ochotę siedzieć tam i siedzieć. Cykać fotki i cykać.. Tu detal, tu detal, tam para, tam krople, tam znowu kupa koksu, jakieś idące do nikąd tory, wskaźniki, ściany betonu, wysokie wieże, kładki, strefa zagrożenia wybuchem..  I mimo tego wszystkiego dominującym elementem całego tego miejsca jest.. cisza. Pustka. Odniosłam wrażenie, że to jakaś opuszczona przez wszystko, co żyje i oddycha twierdza samowystarczalna. Z ponad czterech tysięcy pracowników zostało trzystu. Pozostali mieszkają dookoła huty, zbierają co cenniejsze kawałki żelastwa, wieszają za oknami pranie, jedzą i biwakują na podwórkach..

Bobrek to specyficzna dzielnica Bytomia.

[z zewnątrz]

_DSC3110

[z zewnątrz]

_DSC3116

[detal z zewnątrz]

_DSC3109

[wewnątrz]

_DSC3121

[detal jeszcze bardziej wewnątrz]

_DSC3163

[detal w kolorze  z bardzo wewnątrz]

_DSC3175

[złapany przy pracy]

_DSC3231

[złapani przy pracy-niepracy]

_DSC3192

[B&W]

_DSC3197

.enjoy                   or not


A tak w ogóle, to powiem wam, że wizyta w jakiejś hucie/kopalni/elektrowni to najlepsza metoda na złe kobiece samopoczucie. Wystarczy pięć minut, a już można poczuć się jak jedyny żywy, niewymarły obiekt żeński na Marsie.. Na wygłodniałym seksu Marsie.. :P